Czy kreatyna szkodzi nerkom? Kreatyna vs kreatynina w wynikach badań krwi
Monohydrat kreatyny to bez wątpienia najlepiej przebadany, najbezpieczniejszy i najbardziej efektywny suplement diety stosowany w celu poprawy siły, mocy i masy mięśniowej oraz ogólnej wydolności fizycznej [1]. Mimo opublikowania ponad tysiąca prac naukowych potwierdzających jego wszechstronne działanie wspierające zdrowie i możliwości wysiłkowe organizmu, wśród pacjentów stosujących go prozdrowotnie oraz osób uprawiających sport wyczynowo i amatorsko wciąż powraca obawa: czy kreatyna niszczy nerki? Powodem tego niepokoju są najczęściej wyniki rutynowych badań laboratoryjnych, w których u osób stosujących ten suplement wskaźnik kreatyniny we krwi bywa podwyższony. W tym artykule krok po kroku wyjaśniam fizjologiczną różnicę między kreatyną a kreatyniną oraz tłumaczę, dlaczego wyższy poziom kreatyniny w wynikach badań nie musi od razu oznaczać choroby nerek.
Kreatyna a kreatynina – czym tak naprawdę się różnią?
Aby właściwie zinterpretować wyniki badań laboratoryjnych, należy w pierwszej kolejności wyraźnie rozróżnić te dwa pojęcia, które ze względu na podobną nazwę bywają powszechnie mylone [2].
- Kreatyna: To naturalny związek organiczny wytwarzany w organizmie człowieka (przede wszystkim w wątrobie i nerkach) z aminokwasów (glicyny, argininy i metioniny), magazynowany głównie w tkance mięśniowej w postaci fosfokreatyny (PCr) [2]. Stanowi błyskawiczne źródło energii do odbudowy zużytych cząsteczek ATP podczas intensywnego wysiłku fizycznego oraz umysłowego (wspierając pracę mózgu i całego ośrodkowego układu nerwowego) [2].
- Kreatynina: Jest jedynie ubocznym, nieaktywnym biologicznie produktem rozpadu kreatyny oraz fosfokreatyny, który powstaje w mięśniach w sposób ciągły i fizjologiczny [3].
Każdego dnia około 1-2% zgromadzonej w organizmie kreatyny samoistnie i nieodwracalnie przekształca się w kreatyninę [3]. Ta z kolei trafia do krwiobiegu, skąd jest filtrowana przez nerki i wydalana z moczem [3]. O ile kreatyna jest cennym paliwem dla Twoich komórek, o tyle kreatynina to po prostu zbędny produkt przemiany materii, którego stężenie we krwi służy w medycznej diagnostyce laboratoryjnej (głównie lekarzom i diagnostom) jako wskaźnik pomocniczy do oceny czynności nerek [3].
Podwyższony poziom kreatyniny – dlaczego to nie oznacza uszkodzenia nerek?
Standardowa ocena funkcji nerek w medycznych laboratoriach diagnostycznych opiera się na pomiarze stężenia kreatyniny we krwi i wyliczeniu na jego podstawie szacowanego współczynnika filtracji kłębuszkowej (eGFR) [4]. Im więcej kreatyniny znajduje się w osoczu krwi, tym niższy wynik eGFR wskazuje wzór obliczeniowy. U osoby nieaktywnej fizycznie i niestosującej suplementów diety mogłoby to sugerować obniżoną wydolność filtracyjną nerek [4].
Jednak u osób przyjmujących monohydrat kreatyny sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Suplementacja zwiększa całkowitą pulę kreatyny w mięśniach szkieletowych nawet o 20-40%, co w czysto fizjologiczny sposób prowadzi do powstawania większej ilości jej produktu ubocznego – kreatyniny [4, 5]. Jest to przewidywalny i całkowicie niegroźny efekt większej dostępności substratu (kreatyny i fosfokreatyny) w organizmie, a nie objaw niewydolności czy uszkodzenia narządu [5]. Nerki usuwają wówczas więcej kreatyniny z ustroju wraz z moczem, pracując na w pełni prawidłowym poziomie [5].





